W prawie pracy szykują się spore zmiany. Są one dedykowane przede wszystkim grupie „50 plus”. Resort chce przede wszystkim zaktywizować tę grupę społeczną i sprawić, by pozostała na rynku pracy jak najdłużej. Jedną z koncepcji jest zniesienie ochrony przedemerytalnej. Czy koniec ochrony przedemerytalnej to już pewna zmiana? 

Aktywizacja grupy „50 plus”

Jak wskazuje Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, od dwóch lat skraca się długość życia w Polsce. To świadczy o pogarszaniu się stanu zdrowia ludności.

Komplikująca się sytuacja demograficzna to wyzwanie dla władz. Projekt o nazwie 50 plus ma za zadanie utrzymać w zatrudnieniu jak najdłużej starszych pracowników i wykorzystać ich doświadczenie, wiedzę i umiejętności. Ministerstwo ma następujące propozycje dla grupy „50 plus”:

  • obniżenie składek ZUS,

  • dorabianie do emerytury bez ograniczeń,

  • koniec ochrony przedemerytalnej,

  • umowy mentorskie.

Najbardziej kontrowersyjna okazała się koncepcja zniesienia ochrony przedemerytalnej. Pojawia się pytanie, czy takie rozwiązanie prawne zmusi seniorów do pozostania na rynku pracy dłużej, czy może przyniesie odwrotny skutek?

Koniec ochrony przedemerytalnej 

Ochrona emerytalna to szczególny rodzaj zabezpieczenia, które przysługuje emerytom. Przypomnijmy, że ochroną są objęte kobiety, które ukończyły 56 lat i mężczyźni, którzy ukończyli 61 lat – czyli osoby, którym brakuje 4 lat do emerytury. Ochrona przedemerytalna to gwarancja, że pracownik nie zostanie zwolniony. Choć nie jest ona zabezpieczeniem bezwarunkowym, to zapewnia stabilne zatrudnienie aż do osiągnięcia przez pracownika wieku emerytalnego. Dlatego też propozycja Ministerstwa wzbudza niemałe zamieszanie i dyskusję. Zakłada ona, że mało wydajny pracownik, którego wydajność pracy spadła w stosunku do okresu przed ochroną, ma być jej pozbawiony. Jak miałaby być mierzona wydajność pracowników? Czy ochrona kończyłaby się bezpowrotnie? Pojawia się tu wiele pytań i wątpliwości. Pracodawcy z pewnością będą oponować. Dla pracowników zmiana ta również nie wydaje się korzystna.

Senior zarobi więcej?

Z kolei zniesienie limitów dorabiania wydaje się bardziej pozytywnym pomysłem. Warto nadmienić, że do 29 lutego 2020 roku emeryt i rencista bez żadnych konsekwencji może dorobić sobie do kwoty 3452,20 zł brutto (jest to 70% przeciętnego wynagrodzenia). Natomiast jeżeli zarobi on więcej niż 6411,10 zł brutto (130% przeciętnego wynagrodzenia) – wówczas świadczenie zostanie zawieszone. Po zniesieniu limitu emeryt mógłby dorabiać bez ograniczeń.

Ciekawą opcją ma być także umowa mentorska, czyli umowy zawierane z osobą z grupy „50 plus” w celu sprawowania swego rodzaju opieki nad młodszymi stażem pracownikami. Osoby po 50 roku życia, z racji swojego doświadczenia i umiejętności miałyby zarobić więcej. Jak twierdzi Paweł Śmigielski z OPZZ: „Starszy pracownik powinien zarabiać więcej, choćby dlatego, że dzieli się swoją wiedzą i umiejętnościami z mniej doświadczonymi członkami zespołu”. Ma to być ukłon w stronę starszych pracowników, którzy niejednokrotnie zarabiają tyle samo, a czasem nawet mniej niż początkujący pracownik."

Pogarszająca się sytuacja demograficzna Polski stanowi znaczny problem. Ministerstwo wychodzi więc z propozycją mającą na celu aktywizację osób dojrzałych. Chce nakłonić tę grupę do pozostania na rynku pracy jak najdłużej. Czy koniec ochrony przedemerytalnej oraz umowy mentorskie są dobrym rozwiązaniem? Na to pytanie być może poznamy odpowiedź za kilka miesięcy. Na razie są to proponowane koncepcje. Na ten moment nie zostały one jeszcze poddane procesom legislacyjnym, ale już teraz wzbudzają liczne kontrowersje.