O ułatwieniach dla przedsiębiorców, zwłaszcza o mniejszym ZUS-ie, mówi się już od dawna. Co nowa kampania wyborcza, tym więcej obietnic, lecz przez lata nic się nie zmienia. Składki stale rosną, stanowiąc ogromne obciążenie dla wielu osób, szczególnie tych, które prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą. W konsekwencji nie mają szans, by poradzić sobie z tą comiesięczną opłatą dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Aż wreszcie pojawił się długo oczekiwany Mały ZUS, czyli składki od dochodu. Co zmienia? Jakie korzyści dzięki temu rozwiązaniu można zyskać?

Dlaczego składki są tak wysokie?

Z jednej strony wiadomo, że wszystko drożeje, z drugiej, jak spojrzymy na składki ZUS, zrozumiemy, że są w tej dziedzinie bezkonkurencyjne. Rosną lawinowo - jeszcze w 2008 roku przedsiębiorcy płacili 789 złotych, ale już w obecnym 2019 roku to aż 1316 złotych, czyli prawie 70-procent więcej! Szacunkowe prognozy na 2020 rok nie pozostawiają złudzeń - do ZUS trzeba będzie odprowadzić już 1430 złotych miesięcznie, co daje 10- procentową podwyżkę w stosunku do tego, co teraz. Skąd tak ogromny skok? 

Tak naprawdę nie bierze się znikąd, nie jest też żadnym widzimisię rządzących - po prostu wynika z przyjętych wyliczeń na podstawie prognoz dotyczących wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw na kolejny rok. Jako że w 2020 roku średnia pensja ma osiągnąć 5227 złotych (w stosunku do 4765 zł w 2019), to ten duży wzrost przełoży się na wyższe składki ZUS. Jak zauważa wiele osób, to dość niesprawiedliwe, ponieważ dane dotyczące wynagrodzenia pochodzą z firm zatrudniających powyżej 10 osób. Tymczasem większość polskich działalności to firmy jednoosobowe, mikrofirmy, w których płace są nieporównywalnie niższe. To właśnie między innymi z tego powodu powstał Mały ZUS, by ulżyć tym najmniejszym podmiotom w radzeniu sobie z finansowym obciążeniem. Co więc warto wiedzieć na ten temat?

Zacznijmy od początku

Nim jednak przejdziemy do tego, co czeka nas w 2020 roku, przypomnijmy, że uproszczenie dotyczące opłacania niższych składek przez drobnych przedsiębiorców, weszło w życie już 1 stycznia 2019 roku. Założenia były następujące - z Małego ZUS-u mogą korzystać tylko te osoby, których roczny przychód był dość niski. Nie mógł przekroczyć 30-krotności minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w poprzednim roku. Jak się okazało po czasie, ledwie niewielka część przedsiębiorców miała prawo do niższych składek, poza tym pojawiły się różne utrudnienia (krótki termin na zgłoszenie, niezbyt czytelne warunki korzystania z ulgi), które uniemożliwiły dostęp do tego wielu podmiotom. 

Postulaty przedsiębiorców trafiły do premiera Mateusza Morawieckiego, dzięki czemu obiecał on zmiany w programie. Tak się też stało, gdyż niedługo po tej deklaracji, do Sejmu trafił stosowny projekt. Został uchwalony 21 listopada, co oznacza, że Mały ZUS plus zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2020 roku. 

Kto skorzysta z tego rozwiązania?

Założenia są ambitne, wynika z nich bowiem, że Mały ZUS plus stanie się ogromną ulgą dla ponad 300 tys. firm. Za sprawą niższych składek można zaoszczędzić miesięcznie nawet po kilkaset złotych. Oczywiście, jak ktoś korzysta, inny musi stracić - w tym przypadku to dodatkowe koszty dla finansów publicznych, szacowane na około 1,3 mld zł. Jak jednak przekonuje odpowiedzialne za projekt Ministerstwo Rozwoju, propozycja ta pomoże najdrobniejszym przedsiębiorcom przetrwać najtrudniejszy okres przechodzenia na pełną składkę. Wiele firm w tym momencie kończyło swój żywot, gdyż obciążenia okazywały się zbyt wielkie. 

Ile można zaoszczędzić?

To oczywiście zależy od tego, ile w danym miesiącu zarabiamy. Posłużmy się przykładem przedsiębiorcy, który ma miesięczny przychód w wysokości 7 tys. zł, ale dochody o wiele niższe - na poziomie 3 tys. zł. Taka osoba może zaoszczędzić nawet około 500 zł, bo za ubezpieczenie społeczne zapłaci tylko około 470 zł miesięcznie. To jest właśnie największa różnica między tym, co było oferowane w poprzedniej ustawie, a tym, co zacznie obowiązywać od początku 2020 roku. Wcześniej wielu przedsiębiorców nie miało szans na niższe składki przez zbyt wysokie przychody, wynikające z dużego obrotu. Co z tego jednak, że mieli dużo klientów i spory zbyt, jeśli osiągali niskie dochody, gdyż działali na niskiej marży. W nowych założeniach również i oni będą mogli więcej zaoszczędzić!

Mały ZUS plus - jakie warunki trzeba spełnić?

● Jak napisaliśmy wcześniej, z tego rozwiązania od nowego roku może skorzystać nawet około 320 tys. najmniejszych przedsiębiorców. Ich składki obliczane będą proporcjonalnie do dochodu. Jeśli chcemy płacić mniej, nasz przychód w 2019 roku musi zamknąć się w kwocie 120 tys. zł;

● Kryterium przychodowe to oczywiście nie wszystko, gdyż wymagane jest również prowadzenie działalności w poprzednim roku przez określony czas - co najmniej 60 dni. Na obniżkę składek niestety nie mają co liczyć przedsiębiorcy rozliczający się w 2019 roku w formie karty podatkowej, korzystając jednocześnie ze zwolnienia sprzedaży z podatku VAT;

● Przedsiębiorca będzie też zmuszony do przedkładania dodatkowych informacji dotyczących dochodu oraz form opodatkowania. Powinny być składane jak dotychczas w deklaracji rozliczeniowej lub raporcie miesięcznym. Oczywiście, musi też podawać te dane, co wcześniej, czyli o rocznym przychodzie z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej i podstawie wymiaru składek;

● Obniżona składka nie może być uiszczana bez końca - ustalono maksymalny czas na 3 lata (36 miesięcy) w ciągu kolejnych 5 lat (60 miesięcy) prowadzenia działalności; 

● Z Małego ZUS-u plus nie mogą skorzystać przedsiębiorcy wykonujący działalność na rzecz swoich byłych pracodawców (ma o zapobiegać zjawisku “wypychania” pracowników z etatu na samozatrudnienie);

● Jeśli chcemy zostać objęci Małym ZUS-em, powinniśmy to zgłosić do końca pierwszego miesiąca obowiązywania tej regulacji. Może się jednak zdarzyć, że takie uprawnienie uzyskamy później, czyli w trakcie roku - w tej sytuacji przysługuje termin 7 dni.

Czy odświeżony Mały ZUS ma szansę na sukces? Wydaje się, że tak, a już na pewno obejmie więcej firm, co pomoże wielu osobom rozwijać swoją działalność w początkowym, najtrudniejszym okresie.